Z dala słychać trzask gałęzi,
to zajączek przez las pędzi.
Chociaż Wielka jest sobota,
ciężka czeka go robota.
Z hukiem wpada do kurnika,
bierze jajka, szybko znika,
w drodze wszystkie je maluje,
z trudem tempo utrzymuje.
Z pisankami zdążyć musi
zanim z Rezurekcji wrócisz.
Potem trochę chłop odpocznie,
w ciepłym gniazdku sobie spocznie.
Miejsca długo nie zagrzeje,
coś mu się na głowę leje.
Głośno śmieje się baranek:
To już Lany Poniedziałek!
Wesołych Świąt :-)
Życie - jak domino - przewracasz jeden element i sypie się cała reszta...
30 marca 2013
28 marca 2013
Do dupy
Jednak nie udało mi się zdać egzaminu jak i anulować przymusowego urlopu w Parku... no chyba że pod koniec kwietnia zdam to piep***e prawko. Cieszę się, że Justynie i Ewelinie udało się je zdać. Na szczęście po świętach idę do pracy do Czech... tam nikt nie wyśle mnie na przymusowy urlop. No i będę z W. :) to mnie cieszy :)
19 marca 2013
2 dni..
Czas mija bardzo szybko... Dopiero co zapisywałam się na egzamin, a teraz zostały do niego tylko 2 dni. Im bliżej tym większy mam stres... Od niego wszystko zależy... Tak sobie teraz myślę: mogłam wogóle nie zapisywać się na kurs... Mama zapowiedziała że przyjedzie w czwartek... A jej obecność to dodatkowy stres... Eh idę spać
10 marca 2013
Niemożliwe...
Po prostu nie mogę w to uwierzyć. Ciężko dopuścić do siebie myśl, że koleżanka z klasy odeszła. Gdy tylko się dowiedziałam pomyślałam, że Baśka robi sobie jaja... ale zaraz potem zauważyłam wpis Patrycji i już wiedziałam że to prawda... Dlaczego tak młodzi ludzie odchodzą... Mati. Tomek, teraz Ola...
3 marca 2013
Grrr
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

