To wszystko co Nas spotkało…
na pewno sens jakiś miało…
nie wierzę, że przestałaś mi ufać…
chociaż mnie nie ma już tutaj…
1) Wybacz, że mnie już nie ma przy Tobie…
znicze na grobie to jedyny już ogień…
który łączy Nas dalej ze sobą…
dopóki będziesz w to wierzyć będę obok…
Tak czasem kończą motocykliści…
zakręt za szybki, asfalt za śliski…
pojazd który był moją pasją największą…
jest moim zabójcą… a dla Ciebie to przekleństwo…
2) Cicha uroczystość pożegnalna…
w środku lawina łez… depresja totalna…
tak w to wierzyłaś że nie będę się wygłupiał…
młodym wilkom pełnych marzeń trudno jest zaufać…
byłem jednym z Nich… kochałem szaleć…
miałem dosyć rozkazów… i ciągłych zakazów…
dopiero będąc tutaj po drugiej stronie
zrozumiałem że w bezsensowny sposób nastąpił jej koniec…
3) W głębi serca wiedziałaś, że wcześniej czy później…
zrobię jakiś błąd… bardzo chciałaś opóźnić go
nie lubiłaś się kłócić… ulegałaś często…
tylko po to bym nie wybiegł z kluczykami naprzeciw zakrętom…
Stoisz nad mym grobem, serce z bólu pęka…
zapalony znicz to oznaka że mnie pamiętasz…
przychodzisz tu ciągle mimo upływu lat…
A dlaczego ja tego nie czytałam? Bardzo fajny tekst :)
OdpowiedzUsuń