17 marca 2014

Przerywnik

Na dzień dzisiejszy nic nie zapowiada że opowiadanie o SPN powróci w marcu... W pracy mam duży ruch, że nawet jakbym chciała to nie uda mi się napisać ani słowa... Fakt - część jest już napisana - Pamela, Cas i kilka innych osób, ale muszę to teraz przepisać na kompa, ale nie mając wolnego nie dam rady... Czytelnicy musicie się uzbroić w cierpliwość :)




Oto mały przerywnik.

-Myślałam, że nikomu nie dajesz prowadzić swojego autka. - uśmiechnęła się ustawiając sobie fotel i lusterka.
-Ty jesteś wyjątkiem. - popatrzyła na Niego i ruszyła. Od dawna nie jeździła autem. Była przyzwyczajona do ścigacza. Na dodatek to ukochany wóz jej faceta. Impala '67. Podczas jazdy nie odzywali się do siebie. Dziewczyna skoncentrowała się na jeździe, a Dean widząc skupioną minę swojej ukochanej wolał się nie odzywać. Gdy dojechali do domu dziewczyny, łowca zawahał się. Na szczęście Emily zobaczyła to i ścisnęła Go za rękę, tak jak On ją w domu Singera.
-Będzie dobrze.
-Nienawidzą mnie.
-Hej spójrz na mnie. Wszystko będzie dobrze. Przecież Cię nie zjedzą. - chciała coś jeszcze powiedzieć, ale zauważyła, że pod domem parkuje kuzyn Emily - Chris z rodziną. Uśmiechnęła się do Nich i wysiadła z auta.
-Emily.- Sophie pierwsza podbiegła do starszej kuzynki i przytuliła się do Niej, następnie popatrzyła w górę na Deana. - Pana już nie lubię. -powiedziała poważnie. Puściła kuzynkę i weszła z rodzicami do mieszkania. Pod domem został tylko Chris. 
-Świetnie, nawet 7-latka mnie nie lubi. 
-Nie uważasz, że ma powód?- spytał kuzyn dziewczyny. - Przez kilka ostatnich dni jedyne co widziała to podpuchnięte od płaczu oczy swojej kuzynki. I Ty jeszcze masz czelność tu przyjeżdżać? Nie obchodzi Cię, że Emily pokłóciła się o Ciebie z ojcem? 
-Chris! Dość.- to Peter wyszedł z klatki. - Idźcie z Młodą do domu. Chcę porozmawiać z Deanem.
-O czym chce Pan rozmawiać? - spytał Winchester, gdy Emily i Chris poszli do domu.
-O tym co Jej zrobiłeś! Po tym wszystkim masz czelność tutaj przychodzić? Zapamiętaj sobie, że nie jesteś tutaj mile widziany.
-To chyba nie Pana sprawa. Emily jest dorosła i ma prawo decydować o swoim życiu. 
-Mylisz się. To moja córka i nie dopuszczę, by ktoś ją skrzywdził. Była szczęśliwa, pozbierała się po Twojej zdradzie, ale nie! Ty musiałeś się pojawić i wszystko zniszczyć. 
-Popełniłem błąd…
-Owszem popełniłeś. - ojciec dziewczyny nie dał Mu dokończyć. - I dlatego zostawisz ją w spokoju. Ona zasługuje na kogoś lepszego, a nie na faceta z byłą żoną i dziećmi. Jak Ty sobie to wyobrażasz. Tydzień z Nią, tydzień z rodziną? Wyjedź i zostaw ją w spokoju. Wróć do Lisy - byłej żony, do dzieci, a moją córkę zostaw, bo nie chcę by cierpiała. - widząc minę Deana kontynuował. - Wiem, że Twoja była dzwoniła do Niej, groziła, nie wiem wprawdzie czym, ale Emily była przybita.
-Niech mnie Pan posłucha…
-Nie! Wsiądź do samochodu i jeśli ją kochasz tak jak twierdzisz to odjedź bez pożegnania. 
-Kocham ją i dlatego nie mogę Jej zostawić!

6 komentarzy:

  1. to jest genialne! Napisz o tym opowiadanie! Ciekam na wiecej siostrzyczko :3

    samantha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie wiem czy będzie to opowiadanie. Tą miniaturkę napisałam w notesie na kolanie w pociągu jak jechałam do lekarza... coś mnie naszło i już...

      Usuń
  2. Zapraszam na nowy rozdział na: http://harry-i-tom-yaoi.blogspot.com/2014/03/tom-ii-rozdzia-8.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta ,,miniaturka" jest super! Bardzo mnie zaciekawiła. Zapraszam na nowy rozdział http://ksiezniczkamroku.blog.pl/ i życzę miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sammy do jasnej ciasnej dawaj kolejną część tego albo SPN albo czegokolwiek bo ja chcę więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, nie znalazłam odnośnika do Spamu, więc chciałabym Cię zaprosic na moje nowe opowiadanie http://pokoj-1408.blogspot.com/ . Bedzie mi niezmiernie miło gdy zostaniesz czytelniczką ;))Jesli spodoba Ci się moje opowiadanie, proszę w komentarzu pozostawic odnośnik do swojego bloga. Przepraszam za reklamę, ale początki bywają trudne w reklamowaniu swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń