Dzień niby jak co dzień :) Prócz miłych aspektów typu odwiedziny Angeli, były też i nie miłe jak rozbicie szklanej fiolki z chlorem...Ale może pomińmy to :D Koło 10.00 dzwoniłam do parku zapytać się co szef postanowił. Obiecali oddzwonić. I rzeczywiście. Zadzwonili. Ang już zbierała się do wyjścia, gdy zadzwonił telefon, na początku myślałam że Helena coś chce. Patrzę... jakiś inny numer. Nie zdążyłam się zastanowić i odebrałam. Chwila rozmowy i te zdanie:
-Dyrektor chce z Panią jeszcze porozmawiać przed podjęciem decyzji i prosi o spotkanie jutro w Jego gabinecie o godzinie 9.00.
Od razu się zgodziłam. Ufff teraz wierzę że wszystko się uda.
Spotkanie z Ang zaowocowało kilkoma nowymi nowinkami z życia Jej i Jej chłopaka. Cieszę się, że tej Rudej Małpie się układa. Oby do końca dopisało Jej szczęście. Zasługuje na to. Prócz tego powiedziałam Jej o moich planach. Na początku nie chciałam, żeby ktoś wiedział ale Ona zna mnie na tyle, żeby zobaczyć że coś ukrywam....
Tak więc jutro mam wolne w pracy i idę do parku. Ciekawi mnie jak to będzie wyglądać. Muszę w końcu podbić książeczkę sanepidu... I zrobić badania krwi które miałam robione ponad rok temu... Wujek się cieszy, że mi się układa, bo myśli, że jestem z W. Nikt nie wie, że Nas już nie ma. Że Jego już nie ma... Ale tak jest lepiej. Wygląda na to że W. nic Mu nie powiedział o rozstaniu. A może byliśmy... Czemu to życie musi być tak popieprzone???
http://daro.max.wrzuta.pl/audio/0hHtHrCaM5z/smutne_-_list_do_boga
Zapraszam na pierwszy, jedyny w swoim rodzaju obóz dla bloggerów w lipcu na Riwierze Adriatyckiej, nie wiesz gdzie jechać na wakacje? dołącz do nas :))
OdpowiedzUsuńKliknij tu = Obóz w Cesenatico:)
Zapraszam też do wydarzenia nawet jako niezdecydowaną i zapraszania znajomych lub innych blogerek, może pojedziemy razem :)) Poproście rodziców i ruszajmy na podbój blogerskiego wydarzenia roku :)
Wydarzenie na facebooku :)
no no rozkręcasz się :) B.
OdpowiedzUsuń