29 kwietnia 2013

Ehhh


Po dzisiejszej rozmowie z wujkiem mam dość wspominania pobytu w Sydney; wszystko przez tekst: Adam przyleciał, a Ciebie nie ma... Co mnie do jasnej ciasnej obchodzi Adam... Grrr jak Go widzę to mi się nóż w kieszeni otwiera... Chyba jest ze mną źle.
Od kilku dni oglądam znowu "Supernatural" i nie mogę doczekać się odcinka z Castielem... On jest boski, nie tylko jako Cas, ale jako Misha. Pamiętam gdy oglądałam ten odcinek zWiki. Myślałyśmy, że Misha będzie grał Ruby, ponieważ założyliśmy że to babka. Potem patrzymy, że Ruby dalej gra Katie Cassidy. Od razu skok w filmweb, a tu szok... Misha Collins to facet i gra naszego Casa. Dzisiaj jestem na S03E11 i z niecierpliwością oczekuję na S04E01 :D czyli jeszcze 5 odcinków. Ufff obejrzę je dzisiaj, a jutro już będzie sezon 4.
Yeah!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz